top of page
Szukaj

Versace w Londynie — czyli jak przeszłam przez wystawę i wyszłam z niej jako bogini glamour (przynajmniej mentalnie)

Wiecie, są takie momenty w życiu, kiedy człowiek staje przed lustrem, patrzy na siebie w ulubionym swetrze i nagle myśli: „A może jednak jestem stworzona do złotych aplikacji, jedwabnych szat i przepychu godnego starożytnych władców?”Jeśli jeszcze tego nie czujecie — to poczujecie. Wystarczy pojechać do Londynu.

Versace wystawa w Londynie
Kliknij w zdjecie by przenieść się na oicjalną stronę wystawy.

Otóż w Arches London Bridge, gdzie ceglane ściany pachną historią, a neonowe światła miasta odbijają się w kałużach, rozgościł się Gianni Versace we własnej barokowo-glamourowej chwale. I nie, to nie jest wystawa „dla fanów mody”. To jest pielgrzymka do krainy przepychu. Ołtarz dla wszystkich, którzy kochają kolor, detale i odrobinę przesady. Świątynia stylu dla tych, którzy nie boją się błyszczeć — albo dla tych, którzy chcieliby, ale jeszcze potrzebują duchowego przewodnika.

Gianni nada się idealnie.


Złoto, printy, Naomi Campbell i te momenty, kiedy zapominasz o oddychaniu

Versace wystawa w Londynie

Wchodzisz i od razu czujesz się jak w sekcji VIP lat 90. Z każdej strony atakują Cię barwy intensywniejsze niż Twoje emocje po trzeciej kawie. Złoto błyszczy, satyna spływa po manekinach jak jedwabny wodospad, a gdzieś z archiwalnego ekranu uśmiecha się Naomi Campbell — tak po prostu, w ramach powitania.

Wystawa prezentuje ponad 450 oryginalnych projektów, które przypominają, że Versace nigdy nie robił nic „na pół gwizdka”. Suknie wieczorowe, które wyglądają jakby właśnie zeszły z czerwonego dywanu. Garnitury, które mogłyby prowadzić własne profile na Instagramie. Biżuteria, która prawdopodobnie waży więcej niż Twój laptop, ale wygląda tak bosko, że miałabyś to gdzieś.

I nagle łapiesz się na tym, że stoisz przy jednej z gablot i myślisz: „Moje życie NAPRAWDĘ potrzebuje więcej złota”.

Dlaczego podbiło mnie to miejsce? (I dlaczego podbije Ciebie)

Versace wystawa w Londynie


Bo ta wystawa to nie tylko ubrania. To opowieść o człowieku, który traktował modę jak sztukę. Który widział piękno tam, gdzie inni widzieli kicz. Który potrafił połączyć antyk, rock’n’roll, kulturę pop i wysokie krawiectwo w jednym żakiecie — i wszystko miało sens.

To historia odwagi. Bezczelności. Wrażliwości.I bardzo dobrych printów.

A przy okazji… to świetna okazja, żeby przypomnieć sobie, że moda nie musi być „grzeczna”.

Mody nie trzeba szeptać.

Można ją krzyczeć.

Kto powinien tam iść?

Versace wystawa w Londynie

  • Osoby kochające modę.

  • Osoby niekochające mody, ale kochające ładne rzeczy.

  • Osoby, które chciałyby kiedyś tak wyglądać, ale brakuje im odwagi, budżetu albo jednego i drugiego.

  • Osoby, które chcą jednego dnia poczuć się jak gwiazda lat 90., ale bez paparazzi.

  • Osoby z poczuciem humoru i dystansem do siebie.

Czyli właściwie — wszyscy. A praktycznie? Wystawę znajdziesz w Arches London Bridge, a zaplanowano ją aż do 1 marca 2026. Zanim ktoś zapyta: TAK, jest duża. TAK, robi wrażenie. I TAK — można wynieść z niej wystarczająco inspiracji, żeby zmienić swoją garderobę na bardziej odważną, albo przynajmniej… bardziej błyszczącą.

I co najważniejsze…

Wychodzisz stamtąd z myślą, że życie jest za krótkie na nudne ubrania.I że czasem warto założyć coś totalnie „too much”.Versace by przyklasnął.



Versace wystawa w Londynie

Versace wystawa w Londynie
Versace wystawa w Londynie

 
 
 

Komentarze


Dołącz do newslettera

Nasze butiki

​● ul. Władysława Jagiełły 15h

41-106 Siemianowice Śląskie

ul. Śląska 4

41-100 Siemianowice Śląskie (otwarcie wkrótce)

Napisz do nas!

Butik Mała Czarna – nowoczesna moda damska, limitowane kolekcje i starannie wyselekcjonowane marki polskie, włoskie i francuskie.

© 2025 by Mała Czarna

bottom of page